Zanim pierwszy gwizdek rozbrzmiał w Krakowie, kibice obu klubów już układali w głowach swoje prywatne tabele. Kto miał więcej zwycięstw w XXI wieku? Kto strzelił więcej goli w Białymstoku? Kto przegrał więcej meczów po czerwonej kartce? Tak wygląda codzienność rywalizacji Wisła Kraków – Jagiellonia Białystok: każdy wynik rodzi nowy ranking, każdy ranking podważa poprzedni, a samo starcie zaczyna żyć własnym życiem poza boiskiem.
Zacznijmy od prostego pytania: która drużyna wygrywa częściej? Odpowiedź zależy od tego, od kiedy liczymy. Jeśli weźmiemy pod uwagę wszystkie oficjalne spotkania od 1974 roku – czyli od pierwszego pojedynku po powstaniu Jagiellonii – Wisła prowadzi 26-17-12. Brzmi jednoznacznie, prawda? Tyle że od 2010 roku bilans wydaje się wręcz przeciwny: Jagiellonia wygrywała 10 razy, Wisła – 7, a remisów było 6. Kto więc jest „górą”? Kibice Wisły powiedzą, że historia się liczy. Kibice Jagiellonii odpowiedzą, że liczy się teraźniejszość. Obie strony mają rację i jednocześnie mijają się z prawdą.
Przejdźmy do goli. Dawid Kamiński, statystyk z krakowskiego oddziału PZPN, lubi pokazywać dziennikarzom jeden arkusz. W pierwszej kolumnie – łączna liczba trafień Wisły w tym starciu: 87. W drugiej – Jagiellonii: 59. Różnica robi wrażenie, dopóki nie zauważymy daty pierwszego meczu. Od 1974 Wisła grała z Jagiellonią w ekstraklasie przez 25 sezonów, podczas gdy białostoczanie spędzili na tym poziomie 17 sezonów. Inna perspektywa? Bramki na mecz: 1,56 dla Wisły, 1,07 dla Jagiellonii. To już brzmi bardziej wyrównanie. A jeszcze inna: w samej rundzie wiosennej 2024 Wisła strzeliła Jagiellonii tyle goli (5), ile przez cały sezon 2016/17. Statystyki lubią zaskakiwać, jeśli tylko pozwolimy im zmienić kontekst.
W Krakowie pamięta się przede wszystkim dwa mecze. 3 maja 2005: Wisła wygrywa 4–2, a Tomasz Frankowski kompletuje hat-tricka. Trybuny śpiewają „Franek król” jeszcze długo po ostatnim gwizdku. 27 października 2013: Jagiellonia prowadzi 2–0 do 87. minuty, w 90. wyrównuje Paweł Brożek, a w doliczonym czasie gry rzut karny wykorzystuje Ivica Iliev. Kibice z Białegostoku twierdzą, że sędzia doliczył za dużo. Kibice Wisły odpowiadają, że zwycięstwo jest zwycięstwem. Od tamtej pory każdy kolejny mecz w Krakowie przywołuje wspomnienie „tego remisu, który był jak wygrana”.
W Białymstoku najgłośniej było 20 kwietnia 2019. Jagiellonia wygrywa 3–1, a wszystkie bramki padają po stałych fragmentach gry. Trener Ireneusz Mamrot podsumowuje konferencję słowami: „Dziś nasze fragmenty były jak szwajcarski scyzoryk – wszystko w jednym”. Kilka tygodni później Wisła spada z ligi. Kibice krakowskiego klubu wspominają tamten wieczór jako symboliczny koniec pewnej epoki.
Ciekawostka, o której rzadko się mówi: w obu miastach działały (i częściowo działają) nieformalne grupy kibiców-analityków. W Krakowie „Biała Statystyka” prowadzi arkusze od 1998 roku. W Białymstoku „Suwalska Piłka” zbiera dane od 2005. Obydwie grupy publikują raz do roku raport, w którym porównują nie tylko wyniki, ale i temperaturę powietrza w dniu meczu, kolor koszulek sędziów, a nawet liczbę gwizdków kibiców na minutę. Czy to nadaje się do poważnej analizy? Niekoniecznie. Ale pokazuje, jak głęboko zapuszcza się ta rywalizacja w codzienne życie.
Dziś, gdy oba kluby grają w tej samej lidze, rankingi aktualizują się co kilka tygodni. Po każdej kolejce Twitter kipi od memów: „Wisła dalej górą, bo ma więcej punktów w Pucharze Ligi 2002/03” albo „Jagiellonia prowadzi w meczach rozgrywanych we wtorki po 20:30”. Brzmi absurdalnie? Tak, ale właśnie w tym tkwi urok tej rywalizacji. Kiedy wynik na boisku jest niepewny, kibice tworzą własne, stabilne porządki. Rankingi stają się opowieścią, którą można opowiadać na nowo przy każdym spotkaniu.
I może właśnie dlatego mecz Wisła – Jagiellonia nie kończy się w 90. minucie. Kończy się dopiero wtedy, gdy ostatni kibic wyłącza komputer po nocnej analizzie statystyk, przekonany, że tym razem udało mu się „dowieść”, która drużyna jest lepsza. Do następnego spotkania. Bo wtedy wszystko zacznie się od nowa.
Kiedy derby Wisły z Jagiellonią zamieniają się w ranking bez końca
Source: HotArticle
Original link: https://www.hotarticle24.com/nl3o068p